Turystyka i Sport

Trójka Limanowian BRĄZOWYMI MEDALISTAMI 35 Mistrzostw Europy KARATE KYOKUSHIN w Lizbonie

W dniach 4-5 listopada w Lizbonie odbyły się 35 Mistrzostwa Europy Karate Kyokushin. W zawodach wzięło udział 241 zawodników z 17 państw. W gronie reprezentantów Polski znalazło się czterech karateków z Limanowej, trenujących w ARS Klub Kyokushinkai – Limanowa: Jakub Kądziołka, który rywalizował w kumite młodzieżowców -70 kg, Arkadiusz Kądziołka – w kumite juniorów -65 kg, Patryk Kądziołka – w kata juniorów i w kumite juniorów -55 kg oraz Wiktor Stochel – w kata juniorów i w kumite juniorów -65 kg. Zawodnikom podczas mistrzostw towarzyszyli i pełnili role sekundantów: Grzegorz Kądziołka, Sylwester Kądziołka, Michał Sukiennik i Mirosław Stochel oraz trener limanowskich zawodników sensei Arkadiusz Sukiennik (4 Dan), który był jednym z sędziów podczas tegorocznych ME.

Rywalizacja sportowa podczas mistrzostw tradycyjnie rozpoczęła się od konkurencji kata (formy). Warto podkreślić, że każda z kategorii wiekowych w tej konkurencji była licznie obsadzona. Wiktor Stochel i Patryk Kądziołka rywalizowali w tej samej kategorii wiekowej. Mimo, że obaj nasi zawodnicy zaprezentowali się naprawdę dobrze i bezbłędnie to tylko jeden z nich zdaniem sędziów zasłużył, aby zakwalifikować się do finałowej czwórki pretendentów do miejsca na podium. Tym, który zdaniem sędziów na to zasłużył był Patryk Kądziołka i to on zakwalifikował się do rundy finałowej. W rundzie finałowej Patryk Kądziołka zdołał opanować stres i tremę, zaprezentował kata w sposób, który pozwolił mu zdobyć brązowy medal ME w konkurencji kata juniorów. Warto podkreślić, że do srebrnego medalu Patrykowi zabrakło 0,1 pkt, a do złotego 0,2 pkt. Potwierdza to jak wyrównany był poziom rywalizacji i że umiejętności karateków spod znaku ARS Limanowa – JONIEC Team są naprawdę na europejskim poziomie. Po zakończeniu rywalizacji w konkurencji kata rozpoczęły się zmagania w kumite (walka). Niestety pech nie opuścił Wiktora Stochel. W ostatnich sekundach walki, która wydawała się, co najmniej wyrównana, (a może wręcz wygrana) rywalowi Wiktora udało się zadać cios, którzy sędziowie ocenili na „wazari”. Wiktor niestety odpadł na etapie eliminacji. Jedynym pocieszeniem jest to, że jak się później okazało Wiktor przegrał ze zdobywcą 1 miejsca w tej kategorii. Patryk Kądziołka w kumite podzielił los Wiktora.
W pierwszej walce spotkał się z zawodnikiem z Armenii, który wykorzystał swoje warunki fizyczne oraz doświadczenie i skutecznie potrafił narzucić Patrykowi swój styl walki. Po zaciętym boju Patryk musiał uznać wyższość swojego rywala, a jak się okazało srebrnego medalisty tej kategorii wagowej. Kolejnymi wojownikami, którzy tym razem z większym szczęściem rywalizowali w kumite byli Arkadiusz Kądziołka, który po dwóch dwurundowych pojedynkach wywalczył brązowy medal w konkurencji kumite juniorów -65 kg oraz Jakub Kądziołka, który w kumite młodzieżowców -70 kg uplasował się również na trzecim miejscu podium, przegrywając decyzją sędziów z późniejszym złotym medalistą tej kategorii.

Podsumowując udział w ME trener limanowskich wojowników powiedział: „Kolejny raz mamy powód do radości. Możemy być zadowoleni z postawy naszych zawodników. Cała czwórka zaprezentowała się bardzo dobrze. Dali z siebie wszystko, kolejny raz potwierdzając swoje wysokie umiejętności i serce do walki. Wyniki, które uzyskali mogły być oczywiście lepsze. Sam, „po cichu” liczyłem, że po złoty medal sięgnie Arkadiusz Kądziołka. Z całej czwórki to właśnie on wydawał się być najlepiej przygotowany. Przed ME prezentował szczytową formę, co potwierdzały jego osiągnięcia podczas zawodów w kraju – chociażby zdobyty tytuł Mistrza Polski. No, ale taki jest sport, a to były Mistrzostwa Europy Karate Kyokushin – zawody, w których biorą udział najlepsi karatecy, a o wygranej czy przegranej bardzo często decydują drobne błędy. Brązowe medale, które zdobyli to duży sukces i powód do radości. Kolejne ME już za rok, a do tego czasu sporo ważnych zawodów, w których mamy zamiar brać udział i które pomogą nam się jeszcze lepiej przygotować i zdobyć doświadczenie.”

Gratulujemy!

ARS Klub Kyokushinkai – Limanowa dziękuję tym wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób wspierają działalność klubu.

Galeria

Wróć do góry