Deklaracja dostępności
Dla mieszkańców

27 listopada w murach Miejskiej Galerii Sztuki spotkają się emocje, wspomnienia i artystyczna wrażliwość

W czwartek 27 listopada w murach Miejskiej Galerii Sztuki w Limanowej spotkają się emocje, wspomnienia i artystyczna wrażliwość — wszystko po to, by wspólnie świętować otwarcie niezwykłej wystawy pt. ,,Rzeźbione światłem, malowane pamięcią’’ – dorobek artystyczny Stanisława Sułkowskiego i Stanisława Odziomka.

Wieczór ten dopełni koncert, który stanie się nie tylko muzycznym akcentem, lecz prawdziwą duchową celebracją. Na scenie wystąpią młode, pełne pasji i wyjątkowej muzycznej intuicji artystki tworzące zespół „Cztery Strony Dźwięku”: Agnieszka Jankowska, Aleksandra Jakowska oraz Natalia Trzypek. Ich delikatne, a zarazem głębokie brzmienia przeniosą nas w świat emocji, w którym muzyka opowiada to, czego nie da się wyrazić słowami.

W ich wykonaniu dźwięki staną się mostem łączącym pokolenia, a każda nuta — oddechem pamięci, czułym ukłonem w stronę tego, co minione, i światłem dla tego, co dopiero przed nami. Będzie to wieczór, który poruszy duszę, zatrzyma czas i pozwoli nam celebrować piękno w jego najczystszej postaci.

„Rzeźbione światłem, malowane pamięcią”

Dorobek artystyczny Stanisława Sułkowskiego i Stanisława Odziomka

Wystawa, którą Państwu prezentujemy, łączy dwie niezwykłe postaci – dwie osobowości, dwie wrażliwości. Choć dzieliły ich lata i doświadczenia, to jednak połączyła ich ta sama miłość – miłość do sztuki. Może nie była to sztuka przez wielkie „S”, lecz ładunek emocjonalny, jaki niosą ich dzieła, jest ogromny i szczery, a przez to niezwykle poruszający.

Ścieżki życia obu artystów wielokrotnie się przecinały. Jakkolwiek należeli do różnych pokoleń, los sprawił, że ich losy zetknęły się już na samym początku twórczej aktywności młodszego z nich. To właśnie wtedy, gdy Stanisław Odziomek pełnił funkcję dyrektora szkoły, Stanisław Sułkowski był jednym z jego uczniów. Trudno dziś powiedzieć, czy i jak wzajemnie na siebie oddziaływali, ale z pewnością w tamtych latach młody Sułkowski stawiał swoje pierwsze, może jeszcze nieśmiałe kroki artystyczne – pod czujnym okiem nauczyciela. Ich wspólnym punktem była niewątpliwie wystawa z 1938 roku, podczas której uczeń mógł zaprezentować swoje prace wśród innych, z dumą i tremą spoglądając w stronę swojego dyrektora.

Z perspektywy lat ta symboliczna inicjatywa nabiera głębszego znaczenia, bowiem sadzone wówczas młode drzewka, pielęgnowane z troską i pasją, w nieodległej przyszłości stały się dla Sułkowskiego materiałem twórczej kreacji. To, co zrodziło się z gestu wspólnoty i troski o przyszłość, przemieniło się w trwały ślad artystycznej działalności – w rzeźby, które do dziś emanują spokojem, prostotą i pięknem.

Stanisław Odziomek był człowiekiem wszechstronnie utalentowanym – zarówno w dziedzinach przyrodniczych, jak i artystycznych. Muzyk, malarz i modelarz, z pasją oraz precyzją oddawał piękno otaczającego świata. Grał na skrzypcach, prowadził kwartety śpiewacze oraz chór. W wolnych chwilach tworzył obrazy – pejzaże, sceny architektoniczne i martwą naturę, nie stroniąc również od tematyki patriotycznej. Jego artystyczna wrażliwość przejawiała się jednak nie tylko w twórczości, lecz przenikała całe jego życie.

Widać ją było w starannie zaprojektowanych szkolnych ogródkach, oraz dbałości o wyposażenie budynku szkoły i jej otoczenia, w trosce o estetykę przestrzeni, w której żył i pracował. Świadectwem tej wrażliwości był również zaprojektowany przez niego pomnik Legionistów – wyraz pamięci, wdzięczności i głębokiego patriotyzmu. W każdym z tych działań Odziomek pozostawał wierny przekonaniu, że piękno można i trzeba wprowadzać także w życiu codzienny.

Stanisław Sułkowski natomiast był przede wszystkim rzeźbiarzem – artystą tworzącym z poczucia twórczego obowiązku i z prawdziwej pasji. W jego dłoniach drewno ożywało, nabierając kształtów pełnych ekspresji i emocji. Jego rzeźby – Pieta Limanowska, Chrystus Frasobliwy czy św. Maksymilian Maria Kolbe – mają swój wyjątkowy, rozpoznawalny styl, w którym prostota formy łączy się z głębią przeżyć duchowych.

Wyjątkowym dziełem Stanisława Sułkowskiego jest również Szopka Bożonarodzeniowa z kilkunastoma niewielkimi figurkami: pasterzy, królów, oraz mieszkańców wioski, z wyraźnie zarysowanymi, rysami twarzy, pełnymi ciepła i ludzkiej prostoty.

Jego najdojrzalszym dziełem pozostają jednak dwie niezwykłe płaskorzeźby w Kościele Parafialnym NMP Królowej Polski w Kamionnej, prace pełne ekspresji, wiary i emocji. Poza nimi tworzył liczne drewniane kapliczki szafkowe z charakterystycznymi, rzeźbionymi niezwykle bogato zdobionymi kostkami, pięknie polichromowanymi, jak również neobarokowe ołtarze w kaplicach domkowych dzieła o niezwykłej urodzie, rozpoznawalnym stylu i zapewne inspirowane ołtarzami łososińskiej fary.

Jakkolwiek żaden z nich nie posiadał formalnego wykształcenia artystycznego, obaj niewątpliwie mieli w sobie niezwykły talent oraz wrażliwość, którymi obficie dzielili się z innymi. Ich twórczość była naturalnym przedłużeniem ich osobowości – szczerej, autentycznej, zakorzenionej w tradycji i codzienności.

Prezentując dziś na wystawie fragment ich dorobku, pragniemy ukazać dzieła ludzi, którzy – obok codziennej pracy zawodowej – z oddaniem poświęcali się swojej pasji. Dzięki nim możemy dziś oglądać efekty tej cichej, często niedocenianej pracy i podziwiać kunszt oraz wrażliwość, jakie włożyli w swoje dzieła. W jednym miejscu spotykają się tu dwa spojrzenia na świat – różne, a jednak zbieżne w odczuwaniu piękna. Obaj mieli w sobie duszę artysty i pozostawili po sobie coś więcej niż tylko prace – pozostawili dziedzictwo, które trwa, przypominając nam, jak wiele można wyrazić poprzez sztukę, nawet jeśli rodzi się ona z codzienności.

Niniejsza ekspozycja wpisuje się również w tegoroczne obchody Jubileuszu 700-lecia parafii p.w. Wszystkich Świętych w Łososinie Górnej, w której obaj artyści żyli, tworzyli i pracowali. To właśnie tutaj w miejscu, które było im bliskie, wśród ludzi i przestrzeni, które ich inspirowały – rodziła się ich wrażliwość i potrzeba tworzenia. Dzisiejsza ekspozycja jest więc nie tylko wspomnieniem ich talentu, ale i hołdem dla wspólnej historii, tradycji i ducha tej ziemi.

Robert Kowalski,

Łososina Górna – Limanowa 2025

Stanisław Sułkowski (1929–2016)

Artysta ludowy, rzeźbiarz i malarz z Koszar koło Limanowej

Urodził się 11 sierpnia 1929 roku w Koszarach   k. Limanowej. Przez całe swoje życie związany był z parafią w Łososinie Górnej. Uczęszczał do szkoły powszechnej w Łososinie Górnej, gdzie po raz pierwszy ujawnił się jego artystyczny talent. Był samoukiem, z natury człowiekiem skromnym i bardzo pracowitym. W sobotę 24 października 1953 r. zawarł związek małżeński z Michalinę Cichoń, która była jego miłością życia. Przez wiele lat pracował w Łososińskich Zakładach Przemysłu Drzewnego, gdzie ponownie odkrył w sobie talent rzeźbiarski, który wkrótce stał się jego życiową pasją. Tworzył z potrzeby serca oraz głębokiej wiary, mówiąc: „W każdej z tych prac jest cząstka mnie.” Spod jego dłuta wyszło szereg rzeźb Chrystusa Frasobliwego, Matki Boskiej Limanowskiej, figury świętych: św. Maksymiliana Marii Kolbego, Pawła, Piotra, a także drewniane kapliczki szafkowe w Łososinie Górnej, Walowej Górze, Pasierbcu czy Strzeszycach oraz neobarokowe ołtarze. Jest również autorem kilku płaskorzeźb, w tym dwóch  przedstawień znajdujących się w prezbiterium kościoła parafialnego w Kamionnej.  Jego prace zostały również zaprezentowane na wystawie zorganizowanej 17 lipca 1972 r.   w Zakładowym Dom Kultury w Łososinie Górnej. Był człowiekiem pogodnym, życzliwym i głęboko wierzącym. Tworzył „dla Boga i ludzi”, ozdabiając przestrzeń swoją sztuką i pozostawiając po sobie nie tylko rzeźby, ale i pamięć o dobroci serca. Zmarł 4 stycznia 2016 roku, spoczywa na nowym cmentarzu parafialnym w Łososinie Górnej.

Stanisław Odziomek (1894–1969)

Legionista, nauczycieli i malarz z Łososiny Górnej

Urodzony 17 stycznia 1894 roku w Sowlinach koło Limanowej, od młodości związany był z regionem limanowskim i jego tradycją. W sierpniu 1914 r., jako członek Drużyny Polowej „Sokoła”, wyruszył do Legionów Polskich. Walczył w szeregach 2. Pułku Piechoty II Brygady, został ranny pod Gruziatynem. Za męstwo odznaczony został m.in. Krzyżem Walecznych, Krzyżem Niepodległości oraz Krzyżem Legionowym. Po wojnie całkowicie poświęcił się pracy nauczycielskiej. Od 1926 roku kierował Szkołą Podstawową w Łososinie Górnej, której oddał całe życie zawodowe. Był wymagającym, ale życzliwym pedagogiem, wychowawcą wielu pokoleń oraz niestrudzonym społecznikiem i organizatorem życia kulturalnego.

Z jego inicjatywy i według jego projektu w parku dworskim w Łososinie Górnej powstał pomnik poświęcony Żołnierzom Józefa Piłsudskiego, odsłonięty 11 listopada 1934 roku. Miał duszę artysty — był malarzem amatorem, który z pasją utrwalał pejzaże Beskidu Wyspowego, martwe natury i zabytki rodzinnej okolicy: dwór, szkołę, kościół parafialny. W jego twórczości pojawiała się również tematyka legionowa i wizerunek Marszałka Piłsudskiego.

Zmarł 23 maja 1969 roku, spoczywa w Limanowej. W pamięci uczniów oraz mieszkańców pozostał jako człowiek wielkiego serca — nauczyciel, patriota i artysta, który całe życie służył Ojczyźnie i swojej małej ojczyźnie.

W dzień wernisażu, gdy obrazy przemówią światłem, a cisza galerii stanie się przestrzenią dla szeptów sztuki, czeka nas również uczta zrodzona z troski i serdeczności. Niezastąpione Panie z Koła Gospodyń Wiejskich Łososina Górna — strażniczki smaków, które pamięta się sercem — otoczą gości smakami regionu.

Spotkajmy się 27 listopada w Miejskiej Galerii Sztuki w Limanowej — tam, gdzie sztuka i gościnność splatają się w jedno.

Patronat nad wydarzeniem sprawuje Burmistrz Miasta Limanowa Jolanta Juszkiewicz.

Wróć do góry