Kultura

Akcja performance s.z.t.u.k.a. w Parku Miejskim

Sztuka domaga się uwagi. Sztuka szuka sposobów objawienia się. Dlatego w sobotę w Parku Miejskim odbył się performance artystyczny s.z.t.u.k.a. organizowany przez Muzeum Regionalne Ziemi Limanowskiej. Każdy widz mógł spontanicznie dołączyć i z obserwatora stać się twórcą. W akcji wzięli udział wraz z muzealnikami przedstawiciele różnych zawodów i branż.

Na czym polegał performance? Bazą i punktem wyjścia były powiększone reprodukcje zabytkowych znaczków z kolekcji muzealnej (niezwykłej filatelistycznej kolekcji, liczącej ponad 20 tys. obiektów). Umieszczone na białych kartonach na sztalugach stały się inspiracją do nowych interpretacji przeszłości, postaci, dzieł sztuki.

Dzięki temu można było stworzyć całkowicie nową jakość artystyczną ożywiającą zabytki. W założeniu była całkowita dowolność techniki (farby, węgiel i wszelkie narzędzia rysownicze i malarskie do wyboru) i prezentowanego tematu, realizowanego w przestrzeni parku na żywo, czyli można było dorysować nawet całą opowieść do wybranej reprodukcji znaczka odnosząc się do historii, sztuki czy wydarzeń bieżących. Nie chodziło o umiejętności warsztatowe malarza w zakresie wykonania, ale spontaniczną zabawę obrazem, słowem, skojarzeniami, czasem oryginalną koncepcję.

Przede wszystkim przesłaniem tej akcji (może trochę idealistycznym) było podkreślenie obecność sztuki w najbardziej zaskakujących i spontanicznych przejawach wszędzie. Był to też sposób na nieszablonowe działanie promujące inny punkt spojrzenia na zabytki (ich ożywienie w świadomości widzów, turystów), kolekcje muzealne i działalność muzeum.

Udział osób niezwiązanych bezpośrednio ze sztuką miał za zadanie przełamywać stereotypy i budować nową przestrzeń dialogu. Efekty tej niecodziennej akcji artystycznej przez kilka najbliższych dni prezentowane będą w formie wystawy plenerowej w Parku Miejskim, by zachęcić do radosnej niczym nieskrępowanej twórczości dla samej sztuki.

Zdjęcia: Liliana Król i Muzeum Regionalne Ziemi Limanowskiej

Galeria

Wróć do góry